Hongkong

Hongkong

źródło: Bloomberg / Dale de la Rey

Niezwykła propozycja została zawarta w jednym z rządowych dokumentów, który znajduje się obecnie w londyńskich Archiwach Narodowych. O sprawie pisze brytyjski dziennik "The Guardian". Autorem pomysłu był Christie Davies, socjolog z Uniwersytetu w Reading. Zasugerował on władzom w Londynie, że powinny one pomyśleć poważnie o „transplantacji” Hongkongu na Wyspy Brytyjskie ponieważ populacja tego regionu „nie będzie mieć żadnej politycznej przeszłości po upływie terminy dzierżawy miasta od Chin w 1997 roku”. Nowy Hongkong” miał powstać w północnoirlandzkim mieście Magilligan.

Pomysł Daviesa przypadł do gustu irlandzkiemu urzędnikowi George’owi Fergussonowi, który rozpoczął żywiołową wymianę korespondencji Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Fergusson zwracał uwagę na liczne korzyści wynikające z przeniesienia 5,5 mln mieszkańców Hong Kongu do Irlandii Północnej. Po pierwsze miał być to lek na rozwiązanie problemów gospodarczych dręczących Wielką Brytanią w niesławnej erze „The Troubles”. Po drugie, miał być to sygnał, że Zjednoczone Królestwo troszczy się o obywateli swoich terytoriów zamorskich. Zdaniem Fergussona nowi przybysze mieli również rozwiązać polityczny konflikt w regionie, który zamiast walczyć, skupiłby się na budowaniu nowej ekonomicznej potęgi.

>>> Czytaj też: Hongkong w ogniu protestów. Na naszych oczach odradza się walka klas

Pomysłodawca „Nowego Hongkongu” obawiał się jedynie o reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. W korespondencji z MSZ zasugerował jednak, że skoro mieszkańcy Falklandów i Gibraltaru mogą być obywatelami UE, to dlaczego nie mogą być nimi przybysze z Hongkongu? Fergusson zwrócił również uwagę, że do Irlandii Północnej przeniesiono już 50 rodzin imigrantów z Chin i Wietnamu, którzy dobrze aklimatyzują się w nowym miejscu i nie przeszkadzają im „warunki atmosferyczne panujące w Irlandii Północnej”.  Ministerstwo Spraw Zagranicznych Irlandii z ostrożnością przyjęło propozycję urzędnika, choć jednocześnie poinformowało, że uważnie przyjrzy się tej sprawie.

Ostatecznie pomysł Fergussona spalił na panewce. W 1984 roku ustalono warunki, na których Hongkong miał powrócić do Chin po upływie okresu dzierżawy w 1997 roku. Na mocy podpisanego dokumentu Chiny zobowiązały się pozostawić władzom Hongkongu do 2047 roku dużą autonomię we wszystkich sprawach, z wyjątkiem polityki zagranicznej i sił zbrojnych.