Rok temu Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wyrzucenie kilku tysięcy Gruzinów z terytorium Rosji było naruszeniem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Rekompensaty miały zostać uzgodnione w gruzińsko-rosyjskich negocjacjach. Strony miały na to 12 miesięcy.

Dziś, po upływie tego czasu gruzińskie ministerstwo sprawiedliwości zgłosiło się do Trybunału z informacją, że do tej pory nie otrzymało od Rosji żadnej oficjalnej propozycji dotyczącej odszkodowań. W związku z tym wprost zgłosiło swoje roszczenia wobec Moskwy, opiewające na niebagatelną kwotę ponad 70 milionów euro. Teraz Trybunał zajmie się rozpoznaniem pisma od Gruzinów.

W 2006 roku w Gruzji zatrzymano czterech rosyjskich oficerów pod zarzutem szpiegostwa. W odpowiedzi Rosja deportowała ze swojego terytorium ponad 2 tysiące Gruzinów. Wielu z nich wróciło do kraju samolotami transportowymi, podstawionymi przez rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych. Z Rosji wyrzuconych zostało też kolejne 2 tysiące Gruzinów, którzy wrócili do ojczyzny na własną rękę.

>>> Czytaj też: Ukraina bierze Polskę za wzór. Kijów zajmuje się reformą samorządową