Agencja ratingowa Fitch ocenia, że po wczorajszym referendum znacznie wzrosło ryzyko opuszczenia przez Grecję strefy euro. Analitycy agencji oceniają, że porozumienie z wierzycielami wciąż jest możliwe, ale ostrzegają, że czasu jest coraz mniej.

Według Fitch, rezygnacja ze stanowiska ministra finansów Yanisa Waroufakisa sygnalizuje, że rząd w Atenach chce wznowić rozmowy na temat reform i restrukturyzacji zadłużenia. Zdaniem agencji wierzyciele Grecji są skłonni zredukować zadłużenie tego kraju, ale nie pójdą na zbyt duże ustępstwa, jeśli chodzi o zaciskanie pasa przez Greków.

Amerykańscy inwestorzy czekają na rozwój wypadków. Dow Jones obniżył się, ale tylko o kilkadziesiąt punktów. Postawę wyczekującą przyjął Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Szefowa tej instytucji Christine Lagarde zadeklarowała gotowość pomocy Grecji, jeśli rząd w Atenach o taką pomoc się zwróci.

Prezydent Barack Obama nie skomentował wyniku referendum. Rzecznik Białego Domu Josh Ernest oświadczył, że w interesie Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych jest utrzymanie Grecji w strefie euro.

>>> Czytaj też: Grecy powiedzieli "nie" Unii Europejskiej. Rodzi się nowy model w Europie?