W ubiegłym roku radziecki i rosyjski piosenkarz jeździł z koncertami do Donbasu. Wspierał separatystów, krytykował władze Ukrainy i Unie Europejską. Ma pretensje do swoich kolegów, którzy odcinają się od polityki Kremla i na występach pojawiają się z flagami Ukrainy.

Za swoje wyjazdy na tereny objęte wojną i otwarte wspieranie polityki Władimira Putina, w stosunku do Ukrainy, znalazł się na unijnej liście osób niepożądanych. Jak informuje rozgłośnia Echo Moskwy, Josif Kobzon zwrócił się do Władimira Putina, aby ten pomógł mu wyjechać na leczenie za granicę.

Rozgłośnia przypomina, że niedawno artysta twierdził, iż nie odczuwa dyskomfortu z powodu niemożności odwiedzenia wnuków w Hiszpanii, bo zawsze może pojechać do Soczi. 

>>> Czytaj też: Zasypać dziurę po Europie. Saudyjczycy zainwestują 10 miliardów w Rosji