Restrykcje obowiązują od 10 dni i zostały wprowadzone po tym, jak Europejski Bank Centralny zamroził środki ratunkowe dla greckich banków. Grecy nie mogą teraz wykonywać większości operacji bankowych, a dzienny limit wypłat z bankomatów to 60 euro. W praktyce jednak zaczyna brakować banknotów o nominale 20 euro, co oznacza, że Grek może wyjąć z bankomatu jedynie 50 euro w jednym banknocie.

>>> Czytaj też: Grecja akceptuje unijne warunki. Prosi o 3-letnią pomoc finansową

Jak informuje z Aten specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, część Greków miała jeszcze nadzieję, że w czwartek sytuacja wróci do normy. Teraz wiadomo jednak, że banki zostaną otwarte najwcześniej w poniedziałek. W dalszym ciągu też nie będzie pracować giełda w Atenach.

Podczas wczorajszego szczytu przywódców krajów strefy euro, unijni liderzy dali Grecji czas do czwartku na przedstawienie programu reform. Jeśli będzie on wiarygodny, to w niedzielę, podczas szczytu przywódców wszystkich krajów Unii Europejskiej zapadnie decyzja o pomocy dla Grecji. Jeśli tak się nie stanie, to Atenom grozi nawet wyrzucenie ze strefy euro.