Dziennik tłumaczy, że tworzony przez: Brazylię, Rosję, Indie, Chiny i Republikę Południowej Afryki - Nowy Bank Rozwoju, nie będzie pożyczał pieniędzy "na łatanie dziur budżetowych".
Środki, którymi ma dysponować bank BRICS, będą przeznaczone w pierwszej kolejności na dofinansowanie dużych projektów rozwojowych. NBR powinien zacząć działać w przyszłym roku, wtedy też zostaną określone zasady przyjmowania wniosków.

"Moskiewski Komsomolec" przypomina, że oprócz nowego banku, państwa BRICS postanowiły stworzyć własny fundusz rezerw. Obie instytucje docelowo mają dysponować kwotą 200 miliardów dolarów. Według gazety, pierwszym klientem zapewne chciałaby być Grecja, ale Ateny nie mają co liczyć na wsparcie z żadnej z tych instytucji. W opinii dziennika, "kolebka demokracji" nie spełnia podstawowych warunków, które kwalifikowałyby ten kraj do uzyskania pożyczki, nie jest bowiem ani członkiem BRICS, ani nie ma "szybko rozwijającej się gospodarki".