W komentarzach przewija się też wątek Niemiec. Greccy dziennikarze piszą, że Berlin chciał wyrzucić Ateny ze strefy euro, ale nie udało się to.

- Niemcy chciały za wszelką cenę wyrzucić nas ze strefy euro - tak pisze sympatyzująca z rządem centrolewicowa gazeta Ta Nea. Jej publicysta dodaje, że Grecji z pomocą przyszła Francja, która zapobiegła historycznemu błędowi.

O niemieckim ministrze finansów, który chciał pozbyć się Grecji, pisze także opozycyjna, konserwatywna gazeta Eleftheros Typos. Dziennik podkreśla przy tym, że teraz Grecja będzie musiała „słono zapłacić za ostatnie miesiące katastrofalnych rządów Syrizy, które doprowadziły do wykolejenia się gospodarki”.

Centroprawicowy dziennik Ethnos pisze z kolei o polu minowym, na jakim znalazł się premier Aleksis Tsipras, który w Brukseli obiecał reformy, a w kraju musi zmierzyć się z buntem w szeregach własnej partii.

Opiniotwórczy dziennik Kathimerini podkreśla, że porozumienie Aten z Brukselą będzie miało konsekwencje na długie lata. - Grecki problem mógł zatruć cały europejski system. Jeśli teraz nie uda się rozwiązać problemu Grecji, pod znakiem zapytania staną fundamenty idei zjednoczonej Europy - dodaje gazeta.

Być może jeszcze dzisiaj grecki parlament zajmie się pierwszymi spośród reform, które premier Tsipras obiecał w Brukseli. Na przeforsowanie wszystkich zmian w parlamencie greckie władze mają czas do jutrzejszego wieczora.

>>> Czytaj też: "Syriza się wykrwawi, a po Europie pójdzie wieść, że „nie ma innej alternatywy” - pisze w felietonie Rafał Woś