Tydzień po referendum, w którym większość Greków odrzuciła warunki stawiane im przez wierzycieli, premier Aleksis Tsipras musiał zgodzić się na komisaryczny zarząd swego kraju.

"A więc: wiele hałasu o nic. Wygrała oś Merkel-Hollande, czyli strategia, która zapędziła do narożnika populizmy, zlekceważyła wolę wyborów i dała do zrozumienia, że decyzje o Europie nie są podejmowane na ulicy, lecz w wąskim gronie w kręgach pałacowych" - stwierdza gazeta.

"Wszystko to w imię ocalenia integralności Europy. Ale jakiej Europy?" - pyta watykański dziennik i dodaje: "bo na pewno nie Europy Adenauera, Schumana, De Gasperiego, opartej na zaufaniu, nadziei i solidarności".

>>> Czytaj też: Dramatyczny raport MFW o Grecji. Kraj jest w ruinie, 85 mld euro pomocy to za mało