Chiński wzrost gospodarczy w drugim kwartale ustabilizował się na poziomie 7 proc., wyżej niż prognozowane 6,8 proc. Jednakże eksperci od chińskiego rynku wskazują, że z danych miesięcznych wyłania się obraz słabszej dynamiki wzrostu, co poddane w wątpliwość wiarygodność odczytu. Zatrzymanie załamania chińskiego rynku akcji może skłaniać władze w Pekinie do „upiększania” rzeczywistości, ale zabieg ten się chyba nie udał. Giełda w Szanghaju traci ok. 4 proc., rynek FX był spokojniejszy ze stabilnymi notowaniami AUD. Dalej podtrzymujemy zdanie, że w Chinach brak jest obecnie sygnałów odrodzenia popytu, co będzie utrzymywać pod presją ceny surowców i waluty powiązane (AUD, NZD).
Euro pozostaje stabilne w oczekiwaniu na popołudniowe głosowanie w greckim parlamencie nad reformami, które umożliwią dalsze prace nad trzecim pakietem ratunkowym. Wynik głosowań powinien być pozytywny, choć premiera Tsiprasa czeka rewolta w jego własnej partii, ale reformy powinny zostać poparte przez opozycję. Ceną prawdopodobnie będą przyspieszone wybory, ale to nie jest obecnie największy powód do obaw. By uchronić Grecję od katastrofy kluczowe jest odmrożenie sektora bankowego, czego nie uda się bez zastrzyku kapitału z Europy. Jednak porozumienie wciąż nie jest gwarantowane. Wczoraj MFW przedstawił raport, którym dał do zrozumienia, że może odstąpić od programu ratunkowego, jeśli Europa nie zaoferuje większej restrukturyzacji zadłużenia Grecji. To argumentuje przeciw otwartemu angażowaniu się w ryzykowne aktywa. Pozostawać ostrożnym, jak zwykle.

Prezes Fed Yellen przemawia dziś przed Kongresem (tekst przemówienia zostanie opublikowany o 14:30), choć wątpliwe, aby już teraz chciała jasno agitować za podwyżką we wrześniu. Mimo to ze strony członków FOMC słyszymy ostatnio więcej jastrzębich komentarzy, więc Yellen nie powinna być zbyt zachowawcza. Prawdopodobnie ton pozostanie zbliżony do wypowiedzi z ostatniego piątku, kiedy Yellen przyznała, że oczekuje startu podwyżek w tym roku, jeśli dane będą wystarczająco silne. Wczoraj słaby odczyt czerwcowej sprzedaży detalicznej osłabia warunek konieczny, chociaż rynek bardziej skupił się na wyniku za cały drugi kwartał, gdzie odbicie po słabym otwarciu roku sięgnęło 1,5 proc. k/k. Odkładając grexit na bok, inwestorzy zdają się bardziej chętni odbudowywać długie pozycje w USD na oczekiwaniach restrykcyjnego Fed i jeden słabszy odczyt nie jest w stanie zachwiać silnego kontrastu między kondycją gospodarki USA, a resztą.

Reszta środowego kalendarium nie rozczarowuje. Za nami już decyzja Banku Japonii o utrzymaniu dotychczasowych parametrów polityki monetarnej. BoJ obniżył prognozy wzrostu i inflacji, co trochę uderzyło w jena, ale reakcja była ograniczona. Podczas konferencji prasowej prezes Kuroda pozostawał optymistyczny jak zawsze w ocenie sytuacji gospodarczej. Przed południem otrzymamy dane z rynku pracy Wielkiej Brytanii (10:30). W danych najważniejsza może być dynamika płac – skok 3-miesięcznej średniej do 3,3 proc. r/r z 2,7 proc. może podsycać oczekiwania zacieśniania monetarnego Banku Anglii. Po wczorajszych jastrzębich komentarza prezesa BoE Carneya funt wydaje się wykupiony, zatem atrakcyjność dalszego trzymania długich pozycji w GBP wyraźnie spadła. Z drugiej strony nic na razie nie zmusza do realizacji zysków.
Po południu (16:00) otrzymamy decyzję Banku Kanady. Konsensus wskazuje na obniżkę głównej stopy procentowej o 25 pb do 0,75 proc., choć stosunek głosów wynosi tylko 15:14.

Rynek stopy procentowej także nie jest jednomyślny i na razie wycenia jedynie 9 pb obniżki. Opowiadamy się za brakiem obniżki. Inflacja jest stabilna, a loonie blisko 6-letnich minimów vs USD. PKB Kanady kurczy się do czterech miesięcy, ale gospodarka USA powinna wkrótce zacząć wspierać ożywienie w Kanadzie. Ryzykiem jest powrót spadków cen surowców, ale naszym zdaniem nie uzasadnia to cięcia jeszcze teraz. Możemy otrzymać gołębi komunikat otwierający drogę do obniżek w przyszłości, ale brak obniżki powinien wcześniej „wypłukać” z rynku część sprzedających CAD, zanim rozpocznie się dyskonto cięcia na jesieni.