Wiosną 2014 r. doszło do napięć między władzami Rosji, a międzynarodowymi agencjami ratingowymi. Na początku kryzysu ukraińskiego Moskwa zagroziła zerwaniem umów z niezależnymi firmami, które wystawiały coraz niższe oceny rosyjskiej gospodarce. Wtedy, jak informuje Interfax, powstał pomysł stworzenia w Rosji własnej agencji. Dziennikarze twierdzą, że udział w tym przedsięwzięciu zaproponowano największym rosyjskim bankom. Spotkanie organizacyjne ma odbyć się w piątek z udziałem Centralnego Banku Rosji.

Projekt zakłada, że nowa agencja ma stać się liderem na wewnętrznym rynku. Analityk Dmitrij Griszankow twierdzi, że tego typu pomysły nie przyniosą spodziewanych korzyści, bo międzynarodowe przepisy regulujące działalność agencji ratingowych są na tyle surowe, że już na starcie rosyjskie firmy stracą możliwość oceny wielu podmiotów finansowych. 

>>> Polecamy: Czerwono na warszawskiej giełdzie. KGHM traci 8,5 proc.