Władze koncernu wydały w tej sprawie komunikat po ogłoszeniu wyników testu, podczas którego specjaliści od cyberbezpieczeństwa włamali się przez internet do komputera, sterującego próbnym Chryslerem na jednej z autostrad. Uczestnicy testu ogłosili, że tą drogą można nie tylko wyłączyć silnik jadącego samochodu, lecz również sterować pracą hamulców i układu kierowniczego.

Wyniki wywołały spore zaniepokojenie posiadaczy aut i ich producentów. Koncern Fiat Chrysler zapowiada, że część samochodów - szczególnie modele Jeep Grand Cherokee z bieżącego i ubiegłego roku - zostanie wycofana. Pozostałym właścicielom mają zostać wysłane na koszt fabryki pedndrive'y z dodatkowym oprogramowaniem do zainstalowania w najbliższej stacji obsługi.

Eksperci z Międzynarodowego Instytutu Informatyki z Berkeley w Kalifornii przypominają, że z podobnymi problemami zetknęli się również producenci aut w Europie. Niektórzy z nich - na przykład BMW i Tesla Motors - opracowali system aktualizacji oprogramowania przez internet.

>>> Czytaj też: Tradycyjna mafia to przeżytek. Najwięcej pozwala zarobić cyberprzestępczość