Zgromadzenie było kolejnym dowodem na pogłębiający się z dnia na dzień rozłam w rządzącej partii.

Panajotis Lafazanis, przywódca skrajnie lewicowego skrzydła Syrizy zorganizował polityczną manifestację w centrum Aten. Były minister jest przeciwny porozumieniu z wierzycielami. Dwukrotnie głosował przeciwko reformom, podobnie jak 36 innych deputowanych Syrizy. Lafazanis zapowiada kontynuację sprzeciwu wobec żądań Brukseli. Na pytania o rozłam w Syrizie odpowiada, że nie on jest tym, który swoim działaniem zaprzecza programowi partii i przedwyborczym obietnicom. Słowa te kieruje do premiera, który zgadza się na ustępstwa wobec Brukseli. Wszystko to odbywa się w chwili, kiedy w Atenach rozpoczynają się rozmowy z przedstawicielami unijnymi.

Premier Aleksis Tsipras zapowiedział, że najpierw doprowadzi do porozumienia z Brukselą, a potem zajmie się problemami w partii. Najprawdopodobniej oznaczać to będzie przedwczesne wybory. Rozłam w Syrizie jest jednym z największych problemów rządu.

>>> Czytaj też: Europejska mapa zadłużenia. Oto najzdrowsze i najsłabsze państwa naszego kontynentu