Cena amerykańskiej ropy typu WTI po ponad 3 proc. zniżce, zbliżyła się do 45 dolarów za baryłkę, a ropa europejska staniała o ponad 4 proc., przełamując poziom 50 dolarów za baryłkę. Minima z początku roku są już w zasięgu ręki, choć wtorek przynosi lekkie odreagowanie.

Fakt, że główne giełdy europejskie zignorowały zarówno fatalne informacje z Chin, jak i słabe odczyty PMI we Francji i Niemczech, może sugerować, że w rzeczywistości obawiano się jeszcze gorszych danych. Nienajlepsze sygnały dotyczące przemysłu Stanów Zjednoczonych, początkowo doprowadziły do poważnych spadków na amerykańskiej giełdzie. Jednak ostatecznie indeksy straciły niewiele, a inwestorzy pocieszali się prawdopodobnie tym, że Fed wstrzyma się z podwyżką stóp do końca roku.

Dolar już się do tej decyzji szykuje, zyskując na wartości, choć w ostatnich dniach ta tendencja nie jest tak wyraźna. Dla jej kontynuacji ważne będą dzisiejsze dane o zamówieniach na dobra trwałe i zapotrzebowaniu przemysłu, ale zdecydują informacje z rynku pracy, które zostaną opublikowane w piątek. Do tego czasu możliwe są wahania kursu euro wokół 1,1 dolara.