Od jutra służby celne i nadzór sanitarny mają obowiązek niszczenia produktów, pochodzących z krajów objętych embargiem. Chodzi przede wszystkim o te państwa, które nałożyły na Rosję sankcje w związku z aneksją Krymu i kryzysem ukraińskim. Tymczasem coraz więcej Rosjan protestuje przeciwko decyzji prezydenta Rosji. Pod petycją opublikowaną w Internecie podpisało się już około 150 tysięcy osób.

Autorzy dokumentu chcą, aby skonfiskowaną na granicy żywność przekazywano najuboższym. Rzecznik Kremla obiecał, że przekaże petycję Władimirowi Putinowi. Dmitrij Pieskow dodał jednak, że od jutra prezydencki dekret nabiera mocy prawnej i wszystkie służby są zobowiązane do jego respektowania. Wcześniej przedstawiciele Agencji Nadzoru Sanitarnego tłumaczyli, że skonfiskowanej żywności nie należy nikomu przekazywać, bo może być niebezpieczna dla zdrowia.