Przewodniczący Związku Leśników Polskich Parków Narodowych, Piotr Kozłowski powiedział w Sygnałach Dnia, że od 25 lat żaden rząd nie zajął się poważnie potrzebami pracowników parków. - Na wyszkolenie pracownika potrzeba wielu lat, żeby poznał przyrodę, którą się zajmuje. Tracimy tych ludzi, bo za pieniądze, które dostajemy dzisiaj nie jesteśmy w stanie dobrze utrzymać rodzin - mówił.

Leśnicy domagają się od rządu rozwiązań systemowych, bo - jak podkreślił Piotr Kozłowski - przy obecnych przepisach, żadne dodatkowo przyznane pieniądze nie mogą być wydane na wynagrodzenia. - Możemy przyjmować tylko młodych za najniższą pensję krajową - tłumaczył gość Polskiego Radia. Dodał, polska przyroda jest zagrożona, bo są to pracownicy niekompetentni. - Potrzeba wielu lat, żeby ci nowi poznali przyrodę - wyjaśnił.

Leśnicy blokować będą w Strzegowicach koło Mławy drogę krajową E7 i Komornikach na wysokości Rosnówko pod Poznaniem - drogę nr 5. Protest rozpoczyna się o 11.00 i potrwa dwie godziny.

W Polsce są 23 parki narodowe. Najnowszy z nich obejmuje Ujście Warty. Pracuje w nich 1500 leśników. Jeśli nie liczyć uposażeń dyrekcji - zarabiają średnio od 2 do 2 i pół tysiąca złotych. Pracownicy Lasów Państwowych, które są osobną spółką, zarabiają znacznie więcej.

>>> Polecamy: Wszystko, co musisz wiedzieć o Giżycku - jak dojechać, co zwiedzić, gdzie się zatrzymać