"Chcemy być członkiem Unii Europejskiej i staramy się zrobić wszystko, aby tak było" - mówi gruziński przywódca. Zapewnia, że jego rodacy rozumieją konieczność przejścia przez różne fazy rozwoju. Jednak uważa, że to Unia Europejska powinna bardziej uaktywnić swoją politykę w tym kierunku. "My jesteśmy absolutnie gotowi do szybkiej i efektywnej integracji" - dodaje Giorgi Margwelaszwili.

Gruzja w czerwcu ubiegłego roku parafowała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Jak zapowiada prezydent Margwelaszwili, niewykluczone, że dokument zostanie podpisany jeszcze w tym roku.

"Rosja karze nas za nasz wolny wybór"

Utrata kontroli nad Abchazją i Osetią Południową - to kara, którą Moskwa wymierzyła Gruzji. Mówił o tym w wywiadzie dla Polskiego Radia gruziński prezydent Giorgi Margwelaszwili.

"Gruzja orientuje się na europejską i euroatlantycką wspólnotę nie dlatego, że jesteśmy wrogami Rosji, bo to absurd, ale dlatego, że taki jest nasz wybór" - oświadczył gruziński przywódca. W jego ocenie, "niektórzy politycy na Kremlu uważają, że to wolność, za którą w Rosji tradycyjnie należy przykładnie ukarać".

Po wojnie z sierpnia 2008 roku Gruzja i Rosja zerwały stosunki dyplomatyczne. Od tamtej pory na tymczasowych granicach w rejonie Abchazji i Osetii Południowej dochodzi do częstych prowokacji ze strony prorosyjskich separatystów. Niedawno w okolicach wsi Churwaleti rosyjskie wojska przesunęły słupy graniczne o półtora kilometra w głąb Gruzji.

>>> Czytaj też: Gruzja: Rosja prowadzi wobec nas politykę pełzającej aneksji