Do rozmowy doszło z inicjatywy niemieckiej kanclerz po tym, jak grecki rząd osiągnął we wtorek techniczne porozumienie z wierzycielami.

Jak podaje lokalna gazeta, Angela Merkel po raz kolejny wyraziła wątpliwości co do szybkiego podpisania porozumienia. Zaproponowała Atenom najpierw pożyczkę pomostową, a po 15-20 dniach pełne porozumienie. Premier Aleksis Tsipras odpowiedział, że trzyma się uzgodnień, które zapadły na szczycie państw strefy euro 12 lipca i nie przełoży zaplanowanego terminu ostatecznego porozumienia z wierzycielami.

Projekt porozumienia, którego szczegóły omawiano do wtorku wieczorem, został złożony w greckim parlamencie już po północy. Rząd grecki musi jeszcze dziś zaakceptować dokument oraz najpóźniej w czwartek przegłosować w parlamencie pakiet reform, jeśli chce uniknąć pożyczki pomostowej.

Ostateczne porozumienie z Grecją wciąż pod znakiem zapytania

Techniczne negocjacje dotyczące nowej pożyczki dla Grecji zakończyły się, ale do wypłaty pieniędzy jeszcze niełatwa droga. Ustalenia przedstawicieli greckich władz i wierzycieli muszą jeszcze przypieczętować ministrowie finansów strefy euro, a potem kilka parlamentów narodowych. Ateny chciałyby, aby pierwsza transza pożyczki została wypłacona przed 20 sierpnia, gdy muszą spłacić ratę kredytu wobec Europejskiego Banku Centralnego.

Gdyby zakładać optymistyczny scenariusz, można by się spodziewać, że w czwartek grecki parlament przyjmie porozumienie zawarte przez negocjatorów. Następnie w piątek ministrowie finansów eurolandu zaakceptują uzgodnienia na poziomie politycznym, by w przyszłym tygodniu zielone światło dla nowego pakietu mogło dać kilka parlamentów strefy euro, w tym niemiecki Bundestag. Problemy jednak mogą się zacząć już podczas spotkania eurogrupy, na którym bardzo możliwe, że niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble będzie kwestionował ostatnie ustalenia. Niemcy bowiem nie kryją zastrzeżeń do nowego pakietu pomocowego. Zdaniem władz w Berlinie, z tak ważnym porozumieniem nie należy się spieszyć i lepiej kontynuować negocjacje przez kilka kolejnych tygodni, by do końca wyjaśnić wszystkie kwestie. To by oznaczało, że do uregulowania pilnych płatności przez Grecję konieczne byłoby ponowne wykorzystanie unijnego funduszu ratunkowego. Tymczasem szef greckiego rządu Aleksis Tsipras właśnie tego chce uniknąć i dlatego zabiega o szybkie przyjęcie nowego programu.

>>> Czytaj też: Polacy stali się bogatsi od Greków. Niemców nie dogonimy nigdy