Deflacja konsumencka wyniosła 0,7 proc. w ujęciu rocznym w lipcu br. wobec 0,8 proc. rok do roku deflacji w poprzednim miesiącu, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych obniżyły się o 0,1 proc. w lipcu, podał też GUS

Trzynastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się deflacji w zakresie 0,7-0,9 proc. rok do roku (średnia wyniosła -0,79 proc.). Ministerstwo Gospodarki przewidywało, że deflacja w lipcu wyniosła 0,8 proc. rok do roku.

>>> Czytaj też: Inflacyjny koszmar w Wenezueli. Kraj może zbankrutować jeszcze w tym roku

Ekonomistka banku BZ WBK Agnieszka Decewicz powiedziała IAR, że opublikowane dane nie są zaskoczeniem, bo w lipcu zwykle tanieje żywność. Z powodu wyprzedaży niższe są też ceny odzieży i obuwia. Agnieszka Decewicz uważa, że jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy ceny będą niższe niż rok wcześniej. Pod koniec tego roku może powrócić inflacja, czyli wzrost cen, ale ekonomistka uspokaja, że drożyzna Polakom nie grozi.

GUS poinformował, że największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych miały w lipcu spadki cen żywności - o 1,2 procent, oraz odzieży i obuwia - o 2 i pół procent. Wyższe niż w czerwcu były natomiast koszty transportu - o 1 procent, łączności - 1,6 procent, a także związane z ochroną zdrowia - o półtora procent.

źródło: ISBnews/IAR