Mówił o tym podczas konferencji prasowej komisarz ds. migracji Dmitris Avramopoulos. Rozmawiał on z przedstawicielami greckich władz na temat sposobów na rozwiązanie kryzysu migracyjnego.

Avramopoulos podkreślał, że nie ma jednej, łatwej odpowiedzi na wyzwania związane z migracją i żaden kraj nie jest w stanie poradzić sobie z nimi w pojedynkę. "Dziś świat stoi w obliczu najpoważniejszego kryzysu uchodźców od czasu drugiej wojny światowej” - powiedział Avramopoulos. Jego zdaniem, jest oczywiste, że Europa potrzebuje "nowego, europejskiego podejścia” do tego problemu. "Potrzebujemy wspólnej odwagi, by wywiązać się z naszych zobowiązań, nawet jeśli są niełatwe albo niepopularne” - podkreślił komisarz.

>>> Czytaj też: Erytrea, czyli „Korea Północna Afryki". Zobacz, skąd Polska przyjmie uciekinierów

W ostatnich dniach Komisja Europejska dała zielone światło dla wypłaty - do 2020 roku - 2,4 miliarda euro dla krajów członkowskich na zmaganie się z problemami migracyjnymi. Włochy z tej puli otrzymają ponad 550 milionów euro, a Grecja ponad 470 milionów. W związku z trudną sytuacją uchodźców na greckich wyspach, wkrótce może być też uruchomiony europejski mechanizm ochrony ludności, który służy koordynacji pomocy napływającej ze strony krajów członkowskich.

Bruksela apeluje do unijnych stolic także m.in. o zwiększenie funduszy i sprzętu na operacje agencji Frontex na Morzu Śródziemnym, zwłaszcza misję Posejdon u wybrzeży Grecji. Mimo wcześniejszych deklaracji, kraje członkowskie nie zapewniły jeszcze dodatkowych środków na ten cel. Unijny komisarz wyraził też nadzieję, że wszystkie kraje członkowskie wywiążą się z zobowiązań wynikających z systemu przesiedlenia i rozmieszczania uchodźców. Unia Europejska jako całość zadeklarowała, że przyjmie w ramach tych mechanizmów 60 tysięcy osób.