Wytknął w nim między innymi niejasne powiązania biznesowe redaktora naczelnego "Wprost" Tomasza Wróblewskiego i dyrektora PZL Mielec Andrzeja Talagi.

Sońta w swoim liście wskazuje, że Wróblewski i Talaga pełnią funkcję w Fundacji Warsaw Enterprise Institute, która prowadzi działalność gospodarczą. W związku z tym rzecznik MON zwraca uwagę, że "Wprost" atakuje rozstrzygnięcie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii, które jest niekorzystne dla zakładów w Mielcu. "Dlatego też proszę Radę Etyki Mediów o ocenę, czy sytuacja nieujawnionych czytelnikom związków biznesowych nie narusza etycznych standardów zawodu dziennikarza" - pisze Jacek Sońta.

>>> Czytaj więcej: "Wprost": MON mogło sfałszować przetarg na Caracale

We wpisach na Twitterze dodał: "Chodzi o układ biznesowy Wróblewskiego i Talagi z PZL Mielec. Razem prowadzili działalność gospodarczą w trakcie przetargu". "Czy na Zachodzie jest do pomyślenia, że naczelny gazety ma wspólny biznes z dyrektorem firmy śmigłowcowej? I używa gazety, gdy są przetargi?" - napisał rzecznik MON. Sprawy nie chciał komentować w rozmowie z IAR.

Tomasz Wróblewski nazwał zarzuty Sońty "żałosną próbą manipulacji". Zaznaczył też, że Andrzej Talaga nie uczestniczy w pracach Fundacji Warsaw Enterprise Institute, a fundacja nie zajmowała się śmigłowcami.

>>> Czytaj też: Wyniki przetargu na śmigłowce sfałszowano? Siemoniak: Publikacja "Wprost" to kłamstwa