Charles Simon poinformował media, że został odsunięty od pracy w 2003 roku po tym, jak poinformował zwierzchników o podejrzeniu oszustwa przy zleceniach logistycznych w spółce zależnej SNCF na kwotę 20 mln euro - podaje "Puls Biznesu".

Od tamtego momentu państwowy pracodawca wypłacał mu 5 tys. euro miesięcznie pensji wyłącznie za "bycie do dyspozycji". Przysługiwały mu także dodatkowe świadczenia socjalne, na przykład 600 euro dodatku wakacyjnego.

Specyficzny pracownik chce rekompensaty za "zmarnowanie kariery". - Proszę o uznanie zła, które mi uczyniono, bo gdybym nie został odsunięty, mógłbym mieć udaną karierę – powiedział Simon.

>>> Czytaj też: To się nazywa marketing. Japońskie samoloty przywdzieją barwy droidów z "Gwiezdnych Wojen"