"Dzisiaj rano ceny zeszły już poniżej 39 USD za baryłkę, wyznaczając nowe sześcioletnie minimum. Ostatni raz podobne poziomy cen ropy można było zaobserwować w 2009 r., po pamiętnym krachu na rynkach finansowych jesienią 2008 r." - komentuje Dorota Sierakowska z DM BOŚ.

Powodem spadków była z jednej strony nadpodaż surowca na rynkach, a z drugiej obawy inwestorów o sytuację gospodarczą Chin - kluczowego konsumenta ropy na świecie.

"Mimo że import ropy do Chin utrzymuje się na wysokim poziomie, to dane makroekonomiczne wyraźnie pokazują spowolnienie gospodarcze w tym kraju, a spora część zgłaszanego przez Chińczyków importu prawdopodobnie jest przeznaczana nie do wykorzystania w przemyśle, a do budowania zapasów ropy" - wyjaśnia Sierakowska. 

>>> Czytaj też: Giełdy w Państwie Środka tracą 4 bln dol. To koniec chińskiej ekspansji