Zdaniem analityków, pogorszenie nastrojów nie mają charakteru stałego i kolejne odczyty powinny przynieść poprawę.

Według danych firmy Markit, PMI w polskim przetwórstwie spadł o 3,4 pkt m/m i wyniósł 51,1 pkt w sierpniu 2015 r. Konsensus rynkowy wynosił 54,1-54,2 pkt. Dynamika wzrostu wielkości produkcji, liczby nowych zamówień i eksportu była zdecydowanie słabsza we wszystkich trzech przypadkach. Firmy ograniczyły aktywność zakupową, a zaległości produkcyjne wyraźnie zmalały.

Zdaniem ekonomistów, pomimo silniejszego spadku w sierpniu należy podkreślić na utrzymujące się na wyraźnym poziomie deklaracje dotyczące dalszego wzrostu zatrudnienia. Stan ten trwa nieprzerwanie od ponad dwóch lat. Jednocześnie dane Markitu wskazują słabą siłę procesów cenowych w sektorze przemysłowym. Po pierwszym od trzech lat wzroście w lipcu, w sierpniu producenci zredukowali ceny wyrobów gotowych. Niektórzy analitycy zwracają także uwagę na czynniki jednorazowe związane m.in z pogodą i wyłączeniami prądu dla największych producentów.

Dane za sierpień sugerują słabszy odczyt dotyczący wzrostu gospodarczego w III kwartale, choć część analityków raczej spodziewa się stabilizacji PKB na poziomie ok. 3,5%. Na zmianę trendu na pozytywny i zwiększoną liczbę zamówień dla polskiego przemysłu w kolejnych miesiącach wskazuje m.in. lepszy odczyt PMI w Niemczech, który wzrósł do 53,3 pkt w sierpniu z 51,8 pkt przed miesiącem.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Chociaż nie sądzimy, by dzisiejszy odczyt zapowiadał trwałe odwrócenie trendów w polskiej gospodarce, to niewątpliwie stanowi on silną przesłankę sugerującą, że także sierpniowe dane o produkcji przemysłowej mogą uplasować się poniżej oczekiwań i średnioterminowego trendu" - analitycy Raiffeisen Polbanku

"Trzeba podkreślić, że w sierpniu oddziaływało wiele czynników o charakterze jednorazowym związanych z wyjątkowo wysokimi temperaturami. W tym względzie wymienić można problemy z dostawą energii dla przedsiębiorstw z sektora, czy o wiele wyższą skłonność pracowników do odbierania zaległych urlopów"-  analityk Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski

"W dużej mierze spadek PMI wynikał z czynników jednorazowych (sytuacja energetyczna kraju), jednak spadki zamówień sugerują ryzyko spowolnienia aktywności w przemyśle w kolejnych miesiącach" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"W sierpniu ponownie odnotowano wzrost w polskim sektorze przemysłowym, jednak w znacznie słabszym tempie. Wielkość produkcji i liczba nowych zamówień wzrosły tylko nieznacznie w stosunku do lipca. Lipcowe i sierpniowe dane wskazują, że produkcja przemysłowa może wpłynąć w dużo większym stopniu na wzrost gospodarczy w III kwartale. Najnowsze dane podkreśliły także powrót spadków cen wyrobów gotowych w sektorze, co nastąpiło po lipcowym wzroście" - starszy ekonomista Markit Trevor Balchin

"W naszej ocenie trudno znaleźć fundamentalne przyczyny, które mogłyby tłumaczyć tak silną korektę indeksu. Jej źródeł doszukiwalibyśmy się bardziej w czynnikach jednorazowych, takich jak np. wyjątkowo wysokie temperatury w sierpniu czy wprowadzane przejściowe ograniczenia w dostawie prądu dla części dużych odbiorców przemysłowych. W konsekwencji zakładamy, że kolejny miesiąc powinien przynieść korektę odnotowanego w sierpniu spadku. Chociaż nie sądzimy, by dzisiejszy odczyt zapowiadał trwałe odwrócenie trendów w polskiej gospodarce, to niewątpliwie stanowi on silną przesłankę sugerującą, że także sierpniowe dane o produkcji przemysłowej mogą uplasować się poniżej oczekiwań i średnioterminowego trendu"- analitycy z Raiffeisen Polbanku

"Odczyt temperuje nasze oczekiwania dotyczące dynamiki sierpniowej produkcji przemysłowej. Nasza prognoza zakładająca roczny wzrost o 6,0 proc. może być trudna do zrealizowania, choć doświadczenie pokazuje, że duże spadki PMI nie zawsze przekładają się na duże zmiany dynamiki produkcji przemysłowej. Niemniej nie spodziewamy się, że pogorszenie nastrojów i wyników przemysłu było trwałe. Trzeba podkreślić, że w sierpniu oddziaływało wiele czynników o charakterze jednorazowym związanych z wyjątkowo wysokimi temperaturami. W tym względzie wymienić można problemy z dostawą energii dla przedsiębiorstw z sektora, czy o wiele wyższą skłonność pracowników do odbierania zaległych urlopów. Pozytywnym symptomem, na który wskazują badania PMI, przemawiającym za chwilowym jedynie osłabieniem wzrostu są utrzymujące się na wyraźnym poziomie deklaracje dotyczące dalszego wzrostu zatrudnienia. Choć jest on nieco słabszy niż w poprzednim miesiącu, to jednak trwa nieprzerwanie od ponad dwóch lat. Dodać można, że sierpniowe wyniki koniunktury PMI znacząco różnią się od tych prezentowanych przez GUS. Te bowiem pokazują poprawę nastrojów w przemyśle, zwłaszcza w wymiarze nowych zamówień. Jednocześnie dane PMI potwierdzają bardzo słabą siłę procesów cenowych w sektorze przemysłowym. Po lipcowym wzroście, w sierpniu ponownie spadły ceny wyrobów gotowych. Wpisuje się to w naszą prognozę sierpniowego indeksu PPI na poziomie minus 2,4 proc. rdr." - analityk Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski

"Sierpniowe spowolnienie tempa poprawy w polskim przemyśle kontrastuje z poprawą aktywności w przemyśle w Niemczech, gdzie indeks PMI wzrósł w sierpniu do 53,3 pkt wobec 51,8 pkt w lipcu, najsilniej od pięciu miesięcy. Główną przyczyną poprawy PMI w Niemczech w sierpniu był silny wzrost nowych zamówień, w tym zagranicznych z krajów z Bliskiego Wschodu i z USA. To pokazuje, że niemiecki eksport jest silnie zdywersyfikowany geograficznie i dlatego relatywnie odporny na spowolnienie w Chinach. Odczyt PMI dla Niemic był spójny z kontynuacją poprawy aktywności tamtejszych firm sygnalizowaną przez indeks Ifo. Wyprzedzające wskaźniki koniunktury w Niemczech nie wskazują zatem - jak na razie - pogorszenia aktywności tamtejszej gospodarki, co stwarza szanse na poprawę aktywności przemysłu w Polsce. Dzisiejsze dane PMI dla polskiego przemysłu wspierają nasz scenariusz kontynuacji poprawy sytuacji na rynku pracy, w tym możliwego spadku stopy bezrobocia rejestrowanego poniżej 10,0% w grudniu br. Słabnące tempo poprawy zamówień i bieżącej produkcji przemysłowej będzie ograniczało dynamikę wzrostu PKB w II poł. br. Jest jednak szansa, że z pewnym opóźnieniem wzrost zamówień w niemieckim przemyśle zwiększy zamówienia w polskich firmach. W świetle dostępnych danych najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak stabilizacja dynamiki PKB w Polsce w III i IV kw. br. na poziomie ok. 3,5%" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Sierpniowy raport PMI przynosi niepokojące informacje. O ile spadek sub-indeksu mierzącego wielkość bieżącej produkcji był spodziewany, z uwagi na perturbacje w dostawach prądu (20 stopień zasilania), to skala tego spadku okazała się bardzo głęboka (spadek sub-indeksu o 5,5 pkt. do 50,9 pkt.). Ponadto odnotowano spadki innych ważnych indeksów. W szczególności znacząco wyhamowało tempo wzrostu nowych zamówień, w tym zamówień eksportowych, co może sugerować pewne osłabienie popytu zewnętrznego, wynikające z niepewności powiązanej z perturbacjami na rynkach finansowych, oraz obaw o kondycję chińskiej gospodarki. Wyhamowało także tempo wzrostu zatrudnienia, jednak było to najprawdopodobniej wynikiem wolniejszego wzrostu produkcji, co zredukowało wykorzystanie pracowników zatrudnionych w oparciu o elastyczne formy zatrudnienia. Także kwestiami związanymi z sytuacją energetyczną należy zapewne tłumaczyć ograniczenie aktywności zakupowej firm (wolniejszy wzrost produkcji, wolniejszy wzrost zapotrzebowania na materiały produkcyjne). Ilość pozycji zakupionych obniżyła się w sierpniu po raz pierwszy od października 2014 r. Zaskoczenia przyniosły także odczyty indeksów związanych tendencjami cenowymi. Koszty produkcji nie zmieniły się istotnie, co należy zapewne wiązać ze spadkami cen surowców. Pozytywny wpływ niższych cen surowców był zapewne nieco ograniczany przez osłabienie PLN. Większym zaskoczeniem jest natomiast znaczący spadek cen wyrobów gotowych, zwłaszcza, że w lipcu, po ponad 2 latach spadków, firmy przemysłowe po raz pierwszy informowały o niewielkich wzrostach cen. Raport PMI za sierpień zwiększa niepewność co do perspektyw polskiej gospodarki oraz kształtowania się polityki pieniężnej w przyszłości. W dużej mierze spadek PMI wynikał z czynników jednorazowych (sytuacja energetyczna kraju), jednak spadki zamówień sugerują ryzyko spowolnienia aktywności w przemyśle w kolejnych miesiącach. Zwiększa to ryzyko, że stopy procentowe pozostaną bez zmian do końca 2016 r., podczas gdy nasz scenariusz bazowy zakłada wzrost stóp NBP o 50 pb w 2H16" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak