Do 2050 roku odsetek osób mieszkających w miastach powinien przekroczyć 65 proc., co oznacza wzrost liczby „mieszczuchów” o 2,5 mld. – wynika z szacunków, jakie ukazały się w raporcie Word Urbanization Prospects sporządzonego przez ONZ.

W tej chwili około połowa wszystkich mieszkańców miast żyje w miejscowościach poniżej 500 tys. Jedynie jedna na 8 osób żyje w jednym z 28 „megamiast”, które mają ponad 10 mln rezydentów.

Liczba mieszkańców największych na świecie metropolii bardzo zmieniła się od 1955 roku. W połowie XX wieku 10 najludniejszych miast na świecie stanowiły: Tokio (13,71 mln), Nowy Jork (13,22 mln), Osaka (8,62 mln), Londyn (8,28 mln), Paryż (6,8 mln), Szanghaj (5,85 mln), Buenos Aires (5,8 mln), Moskwa (5,75 mln), Chicago (5,56 mln) oraz Los Angeles (5,15 mln).

Oto analogiczne zestawienie za 2015 rok: Tokio (38 mln), Delhi (25,7 mln), Szanghaj (23,74 mln), Sao Paulo (21,07 mln), Bombaj (21,04 mln), Meksyk (21 mln), Pekin (20,38 mln), Osaka (20,24 mln), Kair (18,77 mln) oraz Nowy Jork (18,59 mln).

Na czele zestawienia bez zmian znajduje się Tokio. Najbardziej rzuca się w oczy gwałtowny wzrost liczby mieszkańców w miastach gospodarek wschodzących. Wśród 10 obecnie najludniejszych metropolii aż 7 znajduje się w tego typu państwach.

Zauważalny jest także silny wzrost wielkości miast. W 1955 roku w żadnym nie mieszkało 15 mln osób, natomiast obecnie w każdym z miast pierwszej „10” żyje ponad 18 mln ludzi.

>>> Czytaj też: Węgierska policja nie wpuszcza imigrantów na dworzec Keleti. Protesty są coraz bardziej agresywne