„Dzięki temu, że flagi NATO wznoszą się dziś w sześciu krajach członkowskich, cały Sojusz robi duży krok w kierunku solidarności, większej siły i lepszego przygotowania” - powiedział podczas ceremonii Jens Stoltenberg.

Jednostki integracji sił NATO zostały aktywowane już we wtorek w Polsce, na Łotwie, w Estonii, Bułgarii i Rumunii. W każdym ze sztabów będzie pracowało około 40 żołnierzy z różnych krajów.

Prezydent Dalia Grybauskaitė mówiła podczas uroczystości, że Rosja nie może być partnerem NATO. „Agresja Rosji na Ukrainie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa kontynentu. Dlatego agresorzy nie mogą być partnerami. Dlatego też postanowiliśmy wzmacniać swoje bezpieczeństwo” - podkreśliła. Grybauskaitė dodała, że do roku 2018 Litwa ma nadzieję przeznaczać na obronność 2 proc. PKB.

Dowódcą sztabu NATO w Wilnie będzie pułkownik Wojska Duńskiego Jakob Sorgad Larsen. W sztabie będą pracowali oficerowie z dziesięciu krajów, najwięcej oddelegowały Niemcy, Kanada i Polska.

>>> Czytaj też: Nowe sankcje biją w Moskwę. Rosyjska zbrojeniówka w tarapatach