„W licznych gminach w Austrii wiele kwater dla uchodźców stoi pustych, tymczasem u mnie 800 ludzi leży w błocie” - mówił burmistrz Traiskirchen, Andres Babler podczas corocznego spotkania burmistrzów Austrii w Alpach.

Obecnie w pękającym w szwach obozie w Traiskirchen przebywa ok. czterech tysięcy uchodźców. Ta liczba jeszcze bardziej przemawia do wyobraźni, jeśli weźmie się pod uwagę, że oficjalna pojemność tej placówki wynosi 480 ludzi.

Według Bablera, jego miasto jest swoistym symbolem tego, co „idzie nie tak w Austrii”.

Austria od miesięcy stawia czoła nasilającej się fali imigracji. Nic jednak nie zapowiada, żeby sytuacja miała się zmienić. Tym bardziej, że szacunki MSW mówią, iż do końca roku do Austrii może ich przybyć ponad 80 tysięcy.

>>> Czytaj też: Stratfor: Trwa wojna cywilizacji. Europa znów zetrze się z islamem