Plan przewiduje przyjęcie dodatkowych 120 tysięcy uchodźców, czyli wraz z propozycją z maja Komisja chce, by do państw unijnych rozesłanych zostało w sumie 160 tysięcy osób. Polska zamiast grupy liczącej ponad 2 tysiące osób, miałaby przyjąć dodatkowo ponad 9 tysięcy.  Imigranci będą musieli zostać w kraju, który został im przydzielony i w którym zostaną zarejestrowani. „Nie będą mieć wyboru” - skomentowała rzeczniczka Komisji Natasha Bertaud.

>>> Czytaj też: Uchodźcy w Europie to nic nowego. Gospodarka Starego Kontynentu stała na imigrantach

Projekt Komisji przewiduje też utworzenie stałego systemu przyjmowania uchodźców na wypadek sytuacji kryzysowych. Jest tam również zapis, że kraj może być wyłączony z tego systemu, jeśli przekaże wpłatę do specjalnego funduszu. Bruksela chce, by jej plan do którego jeszcze dziś będą wprowadzane zmiany został zaakceptowany większością głosów.

Polska, przeciwna narzucanym obowiązkowym limitom, musiałaby więc zbudować silną koalicję niezadowolonych państw, by plan Komisji odrzucić, lub by przenieść decyzję na poziom premierów, gdzie wymagana jest jednomyślność.