Heterodoks kontra neoklasyk. Kto zwycięży w wielkim starciu ekonomistów?

14 września 2015, 06:00
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Ekonomia

Ekonomiaźródło: ShutterStock

Wyobraźmy sobie, że pokryzysowa debata ekonomiczna to walka bokserska. W narożniku niebieskim przedstawiciel ekonomii neoklasycznej. Absolutny mistrz, lecz ostatnio w słabej kondycji. W narożniku czerwonym pretendent. Zawodnik z obozu ekonomii heterodoksyjnej, do niedawna boksujący w amatorskiej lidze. Słychać gong. Starcie się rozpoczyna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • Eltor(2015-09-14 09:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nie mogę. Pierwsze zdanie i w głowie pojawia się myśl "Woś???". Zjeżdżam na dół i... tak!
    Panie redaktorze, znowu mokry sen z Marksem w roli głównej?

    Odpowiedz
  • dżejdżej(2015-09-14 09:27) Zgłoś naruszenie 00

    A tak naprawdę wygrywa, zawsze i wszędzie... RAFAŁ WOŚ! Bo jego racja jest bardziej mojsza niż twoja twojsza!
    Jak żyć? Dawnom nie czytał Pana, dopiero teraz czuję, że żyję!!!

    Odpowiedz
  • lubię konkurencję i wybór alternatywnych rozwiązań(2015-09-14 09:53) Zgłoś naruszenie 00

    Sporo źródeł. Dobrze, że wsłuchuje się Pan w obie strony dyskusji.
    Wtrącę tylko jedno subiektywne spojrzenie. Mianowicie oddzieliłbym praktykę od teorii.
    W TEORII rynki regulowane, certyfikaty, patenty mają słuszne idee mają zapobiegać temu o czym pan mówi.
    W PRAKTYCE najsłabszym ogniwem tego łańcucha jest człowiek i.lub podmiot gospodarczy wykorzystujący regulacje, certyfikaty i procedury patentowe do ograniczania konkurencji przez co w długim terminie nie pójdziemy do przodu.
    PROBLEMEM dzisiejszym jest to, że mamy swego rodzaju KONIA TROJAŃSKIEGO a mianowicie ludzie głoszący wolny rynek wcale nie są wolnorynkowcami i dziś jesteśmy w sytuacji gdzie pod definicją wolnego rynku (podnoszenie słusznych idei) przemyca się narzędzia ograniczające konkurencję poprzez kontrolę przepływu kapitału.
    I między innymi dlatego ten bunt. I dobrze, że powstaje bo być może uwypukli to, że ludzie w TEORII głoszący wolny rynek wcale nie wdrażają go w PRAKTYCE.
    Jest jeszcze jedna sprawa wolny rynek nie musi oznaczać wolnej amerykanki przy czym dostosowanie nie musi się odbyć drogą regulacji (nakazów), patentów (ograniczanie konkurencji) i certyfikatów (wpływanie na strumień pieniędzy) a np. poprzez mentalną ewolucję.

    Odpowiedz
  • Piotr34(2015-09-14 09:53) Zgłoś naruszenie 00

    Slon juz pada-gdyby walka byla uczciwa to wkrotce komar by go wyssal.Problem w tym ze sedziuja plutokraci ktorzy postawili wszystko na wygrana slonia.

    Odpowiedz
  • elo(2015-09-14 13:46) Zgłoś naruszenie 00

    Rafał Woś kolejny raz jakieś smutne lewackie teorie ...

    Odpowiedz
  • Adam Fularz(2015-09-14 17:17) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Woś, jestem neoklasycznym ekonomistą i nie ma w Polsce bardziej pogardzanej szkoły myśli ekonomicznej. Neoklasycy w Polsce nie istnieją, na uczelniach uczy się keynesizmu. Mam neoklasyczne wydanicctwo ekonomiczne- Instytut Ekonomiczny- nie było pieniędzy nawet na opłacenie domeny. Neoklasycy w Polsce przegrali.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze