Raport przedstawił przewodniczący Komitetu Pomocy Rozwojowej OECD Erik Solheim (czyt Solhaim), który tłumaczył, że wyjątkową wartością naszego kraju są doświadczenia transformacji ustrojowej. Jego zdaniem, Polska ma doświadczenia, którymi powinna dzielić się ze światem, jak choćby jeden z najbardziej udanych procesów transformacji z gospodarki planowej do gospodarki wolnorynkowej czy jedno z najbardziej udanych na świecie przejść z dyktatury do demokracji. Te doświadczenia, zdaniem przewodniczący Komitetu Pomocy Rozwojowej, mogą być niezwykle użyteczne dla innych krajów.

Erik Solheim uważa, że Polska znakomicie wykorzystała otrzymaną pomoc, a teraz powinna wspierać innych. Polska jest nowym dawcą pomocy rozwojowej - tłumaczy i dodaje, że historycznie była odbiorcą ogromnej pomocy od Unii Europejskiej i innych krajów Europy. Zdaniem Solheima, Polska rozwinęła się niezwykle szybko w ostatnich latach i nadszedł czas, by to teraz ona wsparła inne kraje.

Konrad Pawlik, wiceminister spraw zagranicznych, odpowiedzialny między innymi za politykę rozwojową podkreśla, że raport OECD jest niezwykle potrzebny Polsce, ponieważ wyznacza pewne standardy i sugeruje rozwiązania na przyszłość. Zarazem, zapewnia dyplomata, mocno angażujemy się w pomoc krajom rozwijającym się. W ramach partnerstwa wschodniego, spełniamy zalecenia raportu czyli dzielimy się tym co zdobyliśmy w czasie transformacji ustrojowej, czyli doświadczeniem naszych reform, wspieramy demokrację, pomagamy humanitarnie. Krajom afrykańskim, z Bliskiego Wschodu czy z Azji pomagamy zmniejszyć ubóstwo, wzmacniać system edukacji czy poprawiać możliwości dostępu do opieki zdrowotnej.

W ubiegłym roku Polska przeznaczyła na pomoc państwom rozwijającym się 450 milionów dolarów. Pomoc kierowana jest przede wszystkim do: Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Mołdawi, Senegalu, Tanzani, Etiopii, Kenii, Autonomi Palestyńskiej oraz Mjanmy.