Krajowy Program Kolejowy przedstawiła dziś podczas wyjazdowego posiedzenia rządu w Białymstoku minister infrastruktury Maria Wasiak. Planowane inwestycje zostały podzielone – podobnie jak na drogach - na listę podstawową i rezerwową. Ta druga ma być uruchamiana w przypadku pojawienia się oszczędności w przetargach.

W najbliższej perspektywie UE priorytetem mają być do 2023 – w odróżnieniu od lat 2007-2015 - inwestycje w tory towarowe, na których średnia prędkość nie przekracza 25 km/h. W planach jest np. poprawa dostępności kolejowej do portów morskich w Szczecinie, Świnoujściu, Gdańsku i Gdyni, czyli usprawnienie transportów znad Bałtyku głównie na Śląsk. Wśród priorytetów jest też przebudowa torów do wywozu węgla na terenie Śląska, na co pójdzie łącznie ok. 2,3 mld zł,

Na liście podstawowej są też m.in. prace na linii kolejowej na odcinku Białystok - Bielsk Podlaski (to tzw. Rail Baltica), modernizacja odcinka z Warszawy do Lublina i ze Skarżyska Kamiennej do Sandomierza, elektryfikacja linii Lublin - Stalowa Wola Rozwadów. Spore utrudnienia spowoduje planowany remont dalekobieżnej linii średnicowej w stolicy między stacjami Warszawa Wschodnia i Zachodnia, czyli najruchliwszej linii kolejowej w Polsce.

Wśród projektów zapisanych w Regionalnych Programach Operacyjnych, czyli realizowanych na podstawie potrzeb samorządów, znalazła się m.in. budowa linii kolejowej od stacji PKP Modlin do dynamicznie rosnącego drugiego portu lotniczego dla Warszawy, który w tym roku obsłuży jedną czwartą tego co Lotnisko Chopina. Osobna listę projektów dotycząc Polski Wschodniej. To m.in. przeznaczona do modernizacji trasa Rzeszów - Lublin - Białystok - Olsztyn.

Do 2023 roku na inwestycje w infrastrukturę kolejową rząd przeznaczy ponad 67 mld zł. Przetargów wciąż prawie nie ma. Dla porównania: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma otrzymać w sumie 107 mld zł, a część przetargów z nowej perspektywy została już ogłoszona.

Spółka PKP PLK, która wciąż próbuje wydać wszystkie pieniądze z perspektywy 2007-2013, które można rozliczać do końca r. 2015, twierdzi jednak, że wyciągnęła wnioski z przeszłości. Efektem nowego programu ma być blisko dwukrotny wzrost prędkości dla przewozów towarowych i poprawa konkurencyjności transportu kolejowego, który dziś przegrywa z drogowym. PLK twierdzą, że jeszcze w 2015 r. ogłoszą przetargi za 11 mld zł.

>>> Polecamy: Powstanie ekspresówka łącząca Berlin z Kaliningradem. Czeka nas boom inwestycyjny?