Victor Orban mówił dziś w parlamencie w Budapeszcie, że zagrożone jest "nasze społeczeństwo oparte o szacunek wobec prawa". Skrytykował pomysł kwot imigrantów, jakie chce rozdzielić między kraje Unii Bruksela.

Według Orbana, najważniejsze jest wzmocnienie granic i zatrzymanie napływu imigrantów. Węgry są jednym z krajów z największą liczbą zarejestrowanych imigrantów. Rząd w Budapeszcie krytykowany był przez Zachód za restrykcyjną politykę wobec imigrantów. Zamknął też granicę z Serbią i uszczelnił swoje granice, by przeciwdziałać niekontrolowanemu napływowi przybyszów z Bliskiego Wschodu.

Chorwacja domaga się, by Grecy przestali wysyłać migrantów w głąb Europy

Coraz bardziej iskrzy też między Zagrzebiem a Atenami.  "Napływ migrantów z Grecji musi zostać zatrzymany. Będę się tego domagał podczas jutrzejszego spotkania unijnych szefów MSW" - oświadczył Ranko Ostojić, chorwacki minister spraw wewnętrznych. Jak dodał, Zagrzeb nie akceptuje tego, że Grecja opróżnia swoje obozy dla uchodźców i wysyła ludzi w kierunku Chorwacji przez Macedonię i Serbię. Chorwacki minister odwiedził obóz w mieście Tovarnik, tuż przy granicy z Węgrami. Witał imigrantów w jednym z autobusów, zapewniając, że Chorwacja zapewni im pożywienie, dach nad głową oraz szybki transport do innych krajów Europy, głównie na Węgry.

Co ciekawe, hitem chorwackiego internetu stała się wypowiedź Ostojicia wchodzącego do autokaru z imigrantami i witającego się z nimi słowami "Salam aleikum, my name is Ranko".

>>> Czytaj też: Imigranci szturmują Szwecję. Liczba wniosków azylowych bije rekordy