Norwegia potwierdziła dziś zakup 52 amerykańskich myśliwców F-35.

Norweska minister obrony Ine Eriksen Soereide powiedziała agencji Reuters, że Norwegia obawia się „oczywistej projekcji siły” ze strony Rosji w obszarze Morza Bałtyckiego. Liczba lotów rosyjskich maszyn wojskowych w tym regionie wzrosła trzykrotnie w latach 2013-2014.

Norwegia, która ma niewielką granicę z Rosją na północy, bardzo uważnie przygląda się aktywności Moskwy w regionie Morza Batyckiego. Trudne dla wychwycenia przez radary amerykańskie maszyny mają być istotną przeciwwagą dla rosnących ambicji militarnych Moskwy.

Pierwsze samoloty F-35 Norwegia ma odebrać w 2017 roku, a pełną operacyjność bojową maszyny uzyskają w 2019 roku.

Szwecja i Finlandia zauważyły z kolei zwiększoną aktywność Rosji w regionie jeśli chodzi o łodzie podwodne oraz inne pojazdy marynarki. Norwegia także potwierdziła te obserwacje. Admirał Haakon Braun-Hanssen, szef obrony norweskich sił zbrojnych powiedział agencji Reuters w osobnym komunikacie, że Moskwa zwiększyła także swoją aktywność jeśli chodzi o łodzie podwodne w obszarze Arktyki.

>>> Czytaj też: Exodus z Rosji trwa. Bankierzy, informatycy i prawnicy uciekają przed Putinem