Jak powiedział Dżmitry Mirończyk, Mińsk ma nadzieję, że kierownictwo Unii Europejskiej i władze krajów członkowskich zrozumieją, iż sankcje nie mają perspektyw i już w najbliższym czasie zapadnie decyzja o ich zniesieniu. To otworzy drogę do normalizacji stosunków między Białorusią i Wspólnotą. „Nie można z partnerem i sąsiadem rozmawiać językiem sankcji i ultimatum” - dodał Mirończyk.

Niezależne mińskie media - powołując się na zachodnie źródła - informują, że wkrótce mogą być zniesione unijne sankcje wizowe, w tym wobec prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Natomiast ma być zachowane embargo na dostawy broni.

Zachód wprowadził sankcje wobec Białorusi między innymi po rozpędzeniu przez białoruskie służby opozycyjnej demonstracji zorganizowanej po wyborach prezydenckich w 2010 roku. Ostatnio Zachód pozytywnie odebrał uwolnienie więźniów politycznych na Białorusi. Docenia również rolę Mińska jako miejsca spotkań Grupy Kontaktowej do Spraw Uregulowania Sytuacji na Ukrainie. Dużą rolę w ocenie sytuacji na Białorusi odegra to, czy tegoroczne wybory prezydenckie będą demokratyczne.

>>> Czytaj też: Sytuacja Rosji jest dramatyczna. Nawet przyjaciele Putina nie mogą już kraść