Donald Tusk jest zdania, że Polska dobrze zrobiła głosując za przyjęciem projektu kwot podziału imigrantów pomiędzy poszczególne kraje Unii. Jak podkreślił, rząd wyraźnie zaakcentował problem ochrony zewnętrznych granic Unii Europejskiej. Były premier nie widzi problemu, że zagłosowaliśmy inaczej niż pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej. "Pani premier Kopacz zagrała odważnie, z pewnym ryzykiem, ale Polska raczej na tym wygrała" - stwierdził Donald Tusk. Jego zdaniem głosowanie przeciw nie zmieniłoby faktu, że fala ludzi zmierza do Europy. Dlatego trzeba współpracować ze wszystkimi państwami, by ten problem rozwiązać.

W ocenie Donalda Tuska, Polska przez lata korzystała na unijnej solidarności. Teraz przyszedł czas, by się odpłacić za ten okres. Jak mówił, spodziewał się, że ten czas nadejdzie raczej za kilka lat. Stało się inaczej. "Czasami trzeba też coś zapłacić, żeby później coś dostać" - dodał Tusk.

Plan przyjęty przez Unię Europejską zakłada rozlokowanie 66 tysięcy uchodźców, z całkowitej liczby 120 tysięcy zaakceptowanej przez Komisję Europejską. Decyzja w sprawie pozostałych 54 tysięcy ma zostać podjęta za rok. Na jego mocy do Polski trafić ma około 5 tysięcy uchodźców, choć jak informował wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski, ostatecznie ta liczba może być mniejsza i wynieść ok. 4,5 tysiąca osób. Pierwsi z nich mają trafić do naszego kraju w przyszłym roku. Do tego dochodzi 2 tysięcy osób, których przyjęcie Polska deklarowała wcześniej.

>>> Czytaj też: Brytyjskie media: Europa się wreszcie przebudziła ws. imigrantów. To radykalny zwrot