"Podczas mojej wizyty liczę na podpisanie umowy gospodarczej z Iranem. Wraz z naszą delegacją lecą przedstawiciele kilkudziesięciu polskich firm" - powiedział Piechociński na wojskowym lotnisku w Warszawie przed wylotem do Iranu.

Dodał, że w trakcie trzydniowej wizyty spotka się z przedstawicielami sześciu ministerstw, m.in. przemysłu, budownictwa, gospodarki i farmacji. Jego zdaniem, wiele polskich firm ma szansę na ulokowanie swoich produktów i usług w Iranie.

"Najbardziej liczymy na obszar żywności. Dynamika eksportu polskiej żywności utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie. W tym roku szacujemy, pomimo tych warunków klimatycznych zanotowanych latem, że przekroczymy w tym roku 25 mld euro" - dodał wicepremier.

Piechociński powiedział również, że wraz z przedstawicielami banków opracowywany jest specjalny mechanizm zabezpieczenia płatności dla polskich eksporterów.

W odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnej konkurencji, z jaką polskie firmy mogą śmiało konkurować w Iranie, wicepremier odpowiedział, że przede wszystkim w środkach transportu.

"Iran sygnalizował potrzebę modernizacji blisko 5 tys. lokomotyw i kupna co najmniej tysiąca nowych lokomotyw. Nie zapominajmy także, że jesteśmy pierwszym europejskim producentem środków audiowizualnych, pierwszym producentem i eksporterem AGD, i jesteśmy trzecią potęgą meblową" - podkreślił Piechociński.

Według danych resortu, w 2014 r. polski eksport do Iranu wyniósł 34,9 mln euro, import 22,4 mln euro. W okresie styczeń-maj 2015 r. eksport wyniósł prawie 16 mln euro (nieznaczny wzrost o około 1 mln euro w porównaniu z tym samym okresem w 2014 r.). Import natomiast przekroczył 13 mln euro. 

>>> Czytaj też: Co dla światowej gospodarki oznacza historyczne porozumienie z Iranem?