Volkswagen, największy na świecie producent samochodów, przyznał we wtorek, że aż 11 milionów swoich samochodów z silnikiem diesla zostało wyposażonych w oprogramowanie mogące oszukiwać testy emisji spalin. Szacuje się, że w Norwegii w ostatnich pięciu latach sprzedawano po 20 tysięcy volkswagenów z silnikiem diesla.

Skandal, który rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych obejmuje kolejne kraje. Władze niemieckiego koncernu przyznały się do stosowania nieuczciwych praktyk. W Niemczech powołano specjalną komisję, która ma zbadać rozmiary problemu. Podobną decyzję podjęli Hiszpanie, gdzie Volkswagen jest właścicielem marki Seat.

>>> Czytaj też: Jak to możliwe, że Volkswagenowi udało się wszystkich oszukać?