Niechęć do imigrantów może przygotować pole do działań organizacji terrorystycznych - uważa generał Paweł Pruszyński. Były wiceszef ABW oraz prezes Stowarzyszenia Wspierania Bezpieczeństwa Narodowego mówił w radiowej Jedynce, że raczej nie spodziewa się, by z falą imigrantów przenikały osoby zaangażowane w działalność grup terrorystycznych.

Paweł Pruszyński tłumaczył, że kryzys imigrancki to problem z zachowaniami społecznymi, a nie bezpośrednie zagrożenie terrorystyczne. Jak podkreślił, w związku z obecnością imigrantów najbardziej niebezpieczny jest wzrost nastrojów nacjonalistycznych. Demonstrowanie niechęci i agresji wobec imigrantów zostanie wykorzystane przez terrorystów - uważa Pruszyński. Jak mówi, uchodźców będzie łatwo przekonać, że skoro są poniżani, wykluczani ze społeczeństwa, to powinni się za to odpłacić.

Były szef ABW obawia się natomiast problemu zwykłej przestępczości. Zwykle z tak dużą masą ludzi przenikają też osoby, które mają problemy z prawem, pospolici przestępcy. Wychwycenie tych osób to najpoważniejsze wyzwanie dla służb specjalnych, policji oraz Straży Granicznej.

Rząd zgodził się przyjąć do Polski w sumie ponad 7 tysięcy uchodźców. Łącznie państwa członkowskie Unii Europejskiej mają przyjąć w pierwszej fazie około 66 tysięcy osób. Na plan Komisji Europejskiej nie chciały zgodzić się Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, ale decyzja na Radzie Europejskiej zapadła większością głosów.

>>> Polecamy: Niemiecki rząd hojniejszy dla uchodźców. 670 euro miesięcznie dla każdego