Organizacje pozarządowe twierdzą, że zebrały wystarczająco dużo podpisów, by wymusić na holenderskich władzach przeprowadzenie głosowania. Co do zasady referendum nie byłoby wiążące, a tylko konsultatywne. Jeśli jednak Holendrzy opowiedzieliby się przeciwko umowie, a władze przychyliłyby się do ich stanowiska - mogłoby to zaprzepaścić wejście w życie dokumentu.

Rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Maja Kocijanczicz podkreśliła, że do wdrożenia umowy potrzebna jest jej ratyfikacja we wszystkich 28 krajach Unii. „Aby umowa mogła w pełni wejść w życie wszystkie kraje muszą go ratyfikować. Także Parlament Europejski musi wyrazić swoją zgodę - co już zrobił” - powiedziała rzeczniczka. Jak dodała, dotychczas 22 kraje poinformowały unijne instytucje o tym, że ratyfikowały dokument. Wśród nich nie ma Holandii.

Obecnie tymczasowo obowiązuje część polityczna umowy stowarzyszeniowej, dotycząca m.in. kwestii sprawiedliwości, praw człowieka czy bezpieczeństwa. Część handlowa ma wejść w życie 1 stycznia 2016 roku. Jeśli w Holandii rzeczywiście doszłoby do ogłoszenia referendum, mogłoby ono mieć miejsce na wiosnę 2016 roku.

>>> Czytaj też: Jest nowe porozumienie gazowe między Ukrainą a Rosją. Gazprom obniży ceny