Pomysł słowackiego pozwu przeciwko KE pojawił się w ubiegłym tygodniu gdy ministrowie spraw wewnętrznych Unii przegłosowali obowiązkowe rozdzielenie imigrantów między wszystkie kraje członkowskie.

Jedną z kwestii, która dzięki pozwowi ma zostać wyjaśniona, jest ta, czy ministrowie spraw wewnętrznych mają prawo decydować o kwestiach związanych z suwerennością poszczególnych krajów. Robert Fico wielokrotnie podkreślał, że Słowacja jako kraj suwerenny nie zgadza się z dyktatem większości.

Obecnie słowacki rząd przygotowuje pozew. Fico przypomina, że krok ten jest jedynie wykorzystywaniem przez jego gabinet dostępnych możliwości. W ocenie szefa rządu nie można mówić o wypowiadaniu wojny, ale jedynie o korzystaniu z przysługujących jego krajowi praw.

Jednocześnie premier Słowacji odniósł się do tego, że w czasie spotkania ministrów Polska zagłosowała inaczej niż wcześniej jej przedstawiciele zapowiadali na spotkaniach Grupy Wyszehradzkiej. Zdaniem Roberta Fico poparcie kwot jest jedynie efektem wewnętrznych gier politycznych w naszym kraju.

>>> Czytaj też: Grupa Wyszehradzka solidarnie przeciw kwotom imigrantów. Polska sojusznikiem