Jak informuje sztab operacji antyterrorystycznej na Ługańszczyźnie - od godziny 11:00 miejscowego czasu z linii rozdziału sił odjeżdżają ukraińskie czołgi, ale też działa przeciwpancerne i moździerze. Wycofanie uzbrojenia jest obserwowane przez specjalną misję OBWE.

Ukraińska armia zapewnia, że wyprowadzenie części uzbrojenia nie odbije się na zdolności obronnej, a w razie ataku wycofywana broń może szybko powrócić na wcześniejsze pozycje. Na razie jednak nie ma takiej potrzeby, bo w Donbasie, jak zaznaczają ukraińscy wojskowi, trwa zawieszenie broni.

Wycofywanie broni kalibru poniżej 100 milimetrów w obwodzie ługańskim potrwa dwa tygodnie, potem taka operacja odbędzie się w obwodzie donieckim.

>>> Czytaj też: Wielki powrót Putina? Ukraina mogła zostać "przehandlowana" za naloty Rosji w Syrii