Rosyjski Fundusz Inwestycji Zagranicznych RDIF gotów jest zainwestować na Półwyspie Apenińskim ponad miliard euro i ubolewa, że w stosunkach między obu krajami bardziej liczy się dziś dyplomacja od ekonomii.

Szef rosyjskiego funduszu Kirił Dmitriew przekonywał w tych dniach w Mediolanie swoich włoskich rozmówców, że źle robią, nie wyrażając zgody na potężny zastrzyk finansowy, jakim dla ich gospodarki byłoby ponad miliard euro. "Pospieszcie się i pozwólcie nam zainwestować te pieniądze" - mówił. "Coraz mniej rosyjskich turystów przyjeżdża do Włoch, a u was rośnie bezrobocie. Można by temu zaradzić" - naciskał.

Gospodarze odpowiedzieli, że to nie oni nałożyli na Rosję sankcje, lecz cała Europa.

>>> Czytaj też: Rosyjska gospodarka umiera, a przedsiębiorcy są załamani. "Jest jak po upadku ZSRR"