Białoruski przywódca odniósł się w ten sposób do propozycji prezydenta Rosji. Władimir Putin trzy tygodnie temu wydał polecenie podpisania porozumienia o stworzeniu na Białorusi rosyjskiej bazy lotniczej.

Aleksander Łukaszenka podczas spotkania z przedstawicielami załóg robotniczych obwodu mińskiego powiedział, że ostatnio obserwuje zaniepokojenie opozycji możliwością rozmieszczenia na Białorusi rosyjskiej bazy. Podkreślił, że to on powinien w tej sprawie podjąć decyzję, ale nic nie wie na temat takiej baz .

"Nie potrzebujemy bazy wojskowej, tym bardziej lotniczej" - stwierdził Łukaszenka. Dodał, że Białorusi jest potrzebny określony rodzaj broni i o tym mówił publicznie także przywódcom Rosji. "Potrzebujemy obecnie samolotów, a nie bazy. Mamy doskonałych pilotów i szkołę lotniczą. Po co przywozić samoloty i pilotów z innych państw. A swoi co będą robić?" - argumentował Łukaszenka.

Łukaszenka zaznaczył, że na temat rosyjskiej bazy z nikim nie rozmawiał. Dodał, że jest zdziwiony, a w pewnym stopniu oburzony i obrażony, że Rosjanie przekazali mediom doniesienia o bazie.