Polska powinna prowadzić aktywniejszą politykę na obszarze byłego Związku Radzieckiego - takie wnioski wypływają z raportu przedstawionego na konferencji „Polska polityka wschodnia”, która odbywa się we Wrocławiu.

W raporcie czytamy, że Warszawa wystarczająco duży potencjał, aby odgrywać większą rolę na obszarze postradzieckim. Aktywne działania prowadzą tam inne państwa, na przykład, Chiny, czy Turcja, a brak tam Polski.

W raporcie podkreślono szczególną rolę Ukrainy i wsparcia dla tego kraju ze strony polskich władz. Zdaniem doktora Łukasza Jasiny z Muzeum Historii Polski, w tych kontaktach wyjątkowo ważne jest prowadzenie dialogu historycznego, co także zauważono w raporcie. Jeżeli Polacy i Ukraińcy nie będą ze sobą rozmawiać, zostanie to wykorzystane przez środowiska, która są wrogie pojednaniu obydwu narodów, czyli na przykład, przez Rosję.

Z kolei dyrektor Centrum Polsko - Rosyjskiego Dialogu i Pojednania Sławomir Dębski zwraca uwagę, że w raporcie za mało uwagi poświęcono stosunkom Moskwy i Warszawy. Zdaniem rozmówcy IAR, Polska we współpracy z innymi państwami, musi starać się powstrzymać Rosję od użycia siły w krajach z nią graniczących, jak na przykład na Ukrainie, a także aktywnie działać na rzecz tego, aby takie działania nie stały się regularne.

W raporcie czytamy też, że Warszawa ma wiele atutów w dialogu ze Wschodem: Polska jest dobrze oceniana przez większość mieszkańców państw byłego ZSRR, Polacy mają z nimi wiele kontaktów, istnieją także silne ośrodki eksperckie zajmujące się tym regionem.

Patronem odbywającej się we Wrocławiu konferencji „Polska polityka wschodnia” jest Polskie Radio. 

>>> Czytaj też: Już wiadomo, gdzie w Polsce będzie stacjonował amerykański sprzęt wojskowy