Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

Sytuacja na stacjach paliw jest niemal identyczna jak przed miesiącem. Zarówno wówczas jak i teraz spadały ceny benzyn na stacjach, a olej napędowy podrożał. I tak ceny benzyn spadły średnio o 3 gr/l, a oleju napędowego wzrosły o 4 gr/l. Na początku września wyższe ceny oleju utrzymały się kilka dni, po czym ponownie spadły. Czy tak będzie i tym razem? Prawdopodobnie nie, w przyszłym tygodniu możemy odnotować dalsze wzrosty cen diesla, a przynajmniej ich stabilizację na wyższym poziomie.    

W konsekwencji notowanych zmian dzisiaj diesel w kraju jest średnio 15 groszy tańszy od bezołowiowej 95 i tym samym powoli zbliżamy się do sytuacji sprzed roku, kiedy różnica wynosiła 11 gr/l i systematycznie malała już do końca roku.   Na rynku hurtowym odnotowaliśmy w tym tygodniu podwyżki zarówno benzyn jak i olejów. Utrzymanie tych cen na obecnym, wyższym poziomie lub dalsze wzrosty w hurcie będą wpływały na wzrost ryzyka podwyżek cen paliw na stacjach, nie tylko oleju napędowego, ale także benzyny, która jeszcze w tym tygodniu taniała.    

Należy zwrócić uwagę na podwyżki cen autogazu, które utrzymują się od dwóch tygodni. Może się okazać, że tegoroczne minimum mamy za sobą.       Ceny ropy Brent w mijającym tygodniu wzrosły blisko 6 USD/bbl osiągając w piątek rano poziom 54 USD/bbl. Obecna korekta wzrostowa może być kontynuowana w najbliższych tygodniach do poziomu 57-60 USD/bbl.  

Obecnie wsparciem dla rynku jest niski poziom liczby wiertni ropy naftowej w USA, wyhamowanie tempa wzrostu produkcji ropy naftowej w krajach poza OPEC, ryzyko geopolityczne związane z interwencją Rosji w Syrii oraz spekulacje o tym, że na zaplanowanym na koniec października spotkaniu między Rosją a Arabią Saudyjską mogą paść deklaracje odnośnie zmniejszenia produkcji. Do współpracy między największymi producentami ropy naftowej na świecie i rozwiązania problemu nadwyżki podaży  ropy naftowej wzywał w ubiegłym tygodniu sekretarz generalny OPEC. Poza tym pojawiły się obawy, że wraz  z końcem października sankcje na Iran mogą nie zostać zniesione a na ropę z tego kraju trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.  

Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej w swoim najnowszym raporcie poinformowała, że produkcja ropy w USA spadła we wrześniu 120 tys bbl/d w skali miesiąca. Dodatkowo EIA spodziewa się, że spadek produkcji ropy w USA będzie kontynuowany do połowy przyszłego roku. W 2015 roku średni poziom produkcji ropy w USA ma ukształtować się na poziomie 9,2 mln bbl/d w 2016 spadnie do 8,9 mln bbl/d. W związku z tym EIA szacuje, że w przyszłym roku nie będziemy już obserwowali wzrostu produkcji ropy w krajach poza OPEC. Konsumpcja ropy natomiast w roku 2016 ma wzrosnąć 1,6 mln bbl/d. Mimo obserwowanego spowolnienia gospodarki Chin, EIA spodziewa się, że w przyszłym roku tempo wzrostu konsumpcji ropy w Chinach ukształtuje się na poziomie 0,3 mln bbl/d, czyli  takim jak prognozowano jeszcze na początku roku.

>>> Czytaj te: Ceny ropy idą w górę. Producenci miedzi na granicy opłacalności