Rosyjski gaz popłynął na Ukrainę po raz pierwszy od lipca tego roku. Przerwa spowodowana była sporem co do ceny, którą Kijów miał płacić Moskwie. Chociaż nowe porozumienie gazowe nie zostało do tej pory podpisane, a jedynie parafowane, to Ukraińcy zapłacili już Gazpromowi 234 miliony dolarów przedpłaty. To pozwoliło na rozpoczęcie przepompowywania gazu.

Jak powiadomił ukraiński minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn - dziś rano rosyjskie paliwo popłynęło do ukraińskich podziemnych zbiorników. Szef resortu energetyki dodał, że w sezonie zimowym Ukraina nie byłaby w stanie poradzić sobie bez rosyjskiego gazu.

Kijów planuje przepompowanie dwóch miliardów dwustu milionów metrów sześciennych paliwa. Ma to również umożliwić stabilny przesył do Europy. Ukraina za rosyjski gaz ma zapłacić nieco ponad 227 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

>>> Czytaj też: Rosjanie przyznają: nasz kraj znalazł się w długotrwałej zapaści gospodarczej