Rosyjski minister podkreślał, że Rosja wielokrotnie prosiła Stany Zjednoczone i ich sojuszników o podjęcie ścisłej współpracy w walce z terroryzmem. Jednak, w jego opinii, mimo toczących się dyskusji na ten temat, do tej pory Biały Dom nie podjął konkretnych decyzji. Ławrow dodał, że Waszyngton nie chce także kontaktować się z Moskwą w sprawie tak zwanej antyassadowskiej opozycji. -„To budzi wątpliwości w stosunku do amerykańskich działań Syrii” - dodał dyplomata.

Odpowiadając na pytania deputowanych Ławrow zapewnił, że Rosja podejmuje wszelkie działania, które mają obalić twierdzenia zachodniej prasy jakoby rosyjskie samoloty bombardowały umiarkowaną, syryjską opozycję i cywilne cele. Podkreślił przy tym, że zdecydowane włączenie się Rosji w walkę z Państwem Islamskim może mieć pozytywne skutki dla całej społeczności międzynarodowej. „Teraz wszyscy muszą ujawnić swoje poglądy co może doprowadzić do otwartego spotkania, w trakcie którego będzie można ustalić, kto w Syrii walczy kierując się ideami terroryzmu, a komu zależy na pokoju i rozwoju” - oświadczył rosyjski minister.

Szef rosyjskiego MSZ podkreślił, że głównym celem Rosji na Bliskim Wschodzie jest właśnie walka z terroryzmem. Zapewniał, że Moskwie zależy na politycznym uregulowaniu problemów tego regionu, w tym tak zwanego kryzysu syryjskiego.

>>> Czytaj też: Lękliwy Rosjan stosunek do świata. 75 proc. boi się Zachodu