Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

W przypadku benzyn bezołowiowych warto podkreślić duże zróżnicowanie cen w poszczególnych regionach oraz na poszczególnych stacjach, gdzie różnice między minimalnym a maksymalnym poziomem ceny sięgają 50 groszy na litrze. Prognozowane obniżki powinny poprawić sytuację i tam gdzie dzisiaj ceny Pb oscylują wokół poziomu 4,70 najbardziej powinniśmy odczuć zmianę.

Ceny oleju napędowego na stacjach w tym tygodniu zmieniały się w obu kierunkach w zależności od rodzaju stacji. Na stacjach koncernów krajowych i zagranicznych przewały spadki, a na stacjach prywatnych działających pod własnym logo podwyżki. I w konsekwencji średnia cena oleju w kraju pozostała na niezmienionym poziomie.

Trzeci tydzień z rzędu drożeje autogaz w tym tygodniu średnio o 5 gr/l, ale w porównaniu do cen z końca września jego ceny wzrosły już o 10 groszy na litrze.

Obecnie ceny paliw na stacjach są niższe niż przed rokiem odpowiednio: benzyny o 15,6 %, oleju napędowego o 16,1 %, a autogazu aż o 25,7%.

Notowania ropy Brent w Londynie w mijającym tygodniu spadły z poziomu około 54 USD/bbl w rejon wsparć 47,50-48,50 USD/bbl, które powstrzymały dalszą wyprzedaż. W piątek rano rynek powrócił powyżej poziomu 50 USD/bbl.

Międzynarodowa Agencja Energii zrewidowała w dół o 0,2 mln bbl/d do 1,2 mln bbl/d prognozy wzrostu światowej konsumpcji ropy w przyszłym roku. Z kolei w tym roku wzrost konsumpcji ma wynieść 1,8 mln bbl/d co oznacza z kolei rewizję w górę o 0,1 mln bbl/d. Tegoroczne tempo wzrostu światowej konsumpcji ropy naftowej w liczbach bezwzględnych będzie najwyższe od 2004 roku. MAE spodziewa się, że nadwyżka podaży na rynku ropy utrzyma się jeszcze w przyszłym roku. Z drugiej strony zdaniem agencji pojawiły się oznaki szybkiego wyhamowania wzrostu produkcji ropy w krajach poza OPEC. Poza tym dalszy wzrost produkcji ropy w Iraku również będzie ograniczony.

Natomiast zgodnie z danymi Departamentu Energii USA zapasy ropy w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu 7,3 mln bbl do 468,6 mln bbl i są najwyższe od początku czerwca. Wzrost zapasów wynikał ze zwiększenia importu ropy  w skali tygodnia o 0,25 mln bbl/d do 7,3 mln bbl/d i spadku produkcji w  amerykańskich rafineriach o 0,3 mln bbl/d do 15,3 mln bbl/d. Zmalało natomiast o 76 tys. bbl/d wydobycie ropy naftowej i to jest obecnie główny czynnik wsparcia dla rynku, biorąc pod uwagę duży spadek liczby wiertni w USA w ostatnich kilku tygodniach. Jeśli dzisiejszy raport Baker Hughes pokaże dalszy spadek liczby wiertni w USA, wówczas na początku przyszłego tygodnia wzrosty cen ropy mogą być kontynuowane.