W ocenie szefa niższej izby rosyjskiego parlamentu, jeśli do Rady Europy nie powróci duch demokracji, to Rosja wyjdzie z tego organizacji. Siergiej Naryszkin liczy, że do końca roku Rada zniesie sankcje wobec rosyjskiej delegacji, w pierwszej kolejności przywracając jej prawo głosu.

"Do końca roku jest jeszcze trochę czasu, zobaczymy co będzie” - cytuje przewodniczącego Dumy agencja Ria Novosti. Rosję pozbawiono głosu i prawa zajmowania stanowisk w Radzie Europy w związku z aneksją Krymu i wojną w Donbasie.

Wcześniej szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow sugerował, że wyjście Rosji z Rady Europy pozbawi tę organizację regularnych wpływów na poziomie około 30 miliardów euro, tyle bowiem wynosi roczna składka płacona przez Moskwę. 

>>> Czytaj też: Osetia Południowa chce włączenia do Rosji