Proceder zastraszania urzędników, którzy dopuścili się przestępstw miał miejsce w mieście Suihua w prowincji Heilongjiang. W opuszczonym centrum handlowym mężczyźni zaaranżowali policyjny pokój przesłuchań, do złudzenia przypominający te prawdziwe. Następnie porywali urzędników, wobec których mieli podejrzenia o ich działalność korupcyjną.

Po wielogodzinnych przesłuchaniach skruszonym urzędnikom oferowano jednak możliwość wykupienia się z tej sytuacji, z czego wielu korzystało.

Grupa wpadła w tarapaty, kiedy żona jednego z porwanych na „przesłuchanie” zadzwoniła na policję i okazało się, że jej mąż zamiast na posterunku, znajduje się w rękach oszustów. 

>>> Czytaj też: Jest gorzej niż myślimy. Chińska propaganda przekłamuje dane gospodarcze