Te prognozy Narodowego Biura Statystycznego łamią wszelkie europejskie trendy demograficzne, z jedynym tylko wyjątkiem - Francji.

Motorem brytyjskiego wzrostu będzie w trzech czwartych imigracja: w połowie będą to obcokrajowcy, a w następnych 25 proc. ich potomstwo. Równolegle dojdzie do starzenia się społeczeństwa, ale - jak mówiła BBC profesor Jane Falkingham z Uniwersytetu w Southampton - w porównaniu z Niemcami, które mają i spadającą liczbę ludności, i starzejącą się populację, Wielka Brytania znajdzie się w znacznie lepszej pozycji.

Imigracja to jeden z najgorętszych tematów politycznych w Wielkiej Brytanii. W tej debacie często pada ekonomiczny argument przeciw wysokim kosztom infrastrukturalnym imigracji - nowych szkół, szpitali, mieszkań i środków transportu. Profesor Christian Dustmann z University College London poodkreślił jednak, że jednym z celów takich opracowań jest właśnie przygotowanie autorów polityki na przyszły wzrost popytu na usługi publiczne.

>>> Czytaj też: Konflikt z Syrią zaszkodzi Ukrainie? Francja i Niemcy przymilają się Rosji